Featured
Tag
UX UI Designer Piotr Trzaskowski patrzy krytycznie przez lupę na  ekran tableta z kursami
Kariera w UX
|
2023-11-16
UX/UI Design

Po czym poznać kiepskie kursy UX/UI? 6 pułapek edukacyjnych, na które szkoda Twojego czasu i pieniędzy

Przebranżowienie i nauka projektowania interfejsów to proces, który w obietnicach marketingowych wygląda wyjątkowo prosto: kupujesz kurs, przerabiasz kilkan...

Przebranżowienie i nauka projektowania interfejsów to proces, który w obietnicach marketingowych wygląda wyjątkowo prosto: kupujesz kurs, przerabiasz kilkanaście lekcji wideo, rysujesz pierwszą aplikację i wysyłasz aplikację do firm IT. W rzeczywistości polski oraz zagraniczny rynek edukacyjny jest zalany masą powierzchownych, przestarzałych i wyjątkowo drogich szkoleń. Oferują one złote góry, jednak w zderzeniu z twardą rzeczywistością biznesową nie dają absolutnie żadnych kompetencji pozwalających na zdobycie komercyjnej pracy.

Moja własna droga do zostania profesjonalnym UX/UI Designerem była chaotyczna, długa i wyjątkowo wyboista. Uczyłem się wszystkiego całkowicie na własną rękę, działając bez planu i łapiąc w internecie dosłownie każdy materiał, jaki wpadł mi w ręce. Przerobiłem w swoim życiu ponad 30 różnych kursów, akademii, e-booków i szkoleń. Zjadłem na tym zęby, straciłem całe lata ciężkiej pracy, masę energii oraz potężne sumy pieniędzy.

Projektant i projektantka UX UI zatroskani patrzą na ateriały do nauki leżące na stole.
Uczenie się UX UI na własną rękę to długa i wyboista droga...

‍Uczyłem się wtedy w trybie typowym dla entuzjastów: brałem się za każdy program graficzny, skomplikowane narzędzia do prototypowania, akademicką teorię, a nawet za głęboką naukę zaawansowanego programowania. Nauka kodu, pisania skryptów i poznawanie frameworków okazały się w mojej codziennej pracy projektanta kompletnym strzałem w kolano i absolutną stratą czasu. W prawdziwych firmach od kodu są programiści, a od interfejsu, makiet i architektury informacji jesteś Ty. Siedziałem całe noce nad dokumentacją programistyczną, zamiast w tym czasie uczyć się prowadzenia warsztatów z klientem czy projektowania pod realną konwersję.

Z perspektywy ponad dekady komercyjnego projektowania dla małych i dużych marek oraz prowadzenia własnej agencji wiem jedno: zdecydowana większość rzeczy przekazywanych na popularnych kursach jest na rynku całkowicie nieprzydatna. Gdyby ktoś na samym początku mojej drogi dał mi konkretny drogowskaz i powiedział jasno, które elementy są kluczowe, a które można bez żalów odrzucić, oszczędziłbym sobie lat frustracji i ciągłego miotania się od tutoriala do tutoriala.

Jeśli chcesz uniknąć tych ślepych uliczek i szukasz programu nastawionego w 100% na twardą praktykę rynkową, sprawdź mój kurs UX/UI Designu, w którym uczysz się projektowania na realnych zleceniach komercyjnych pod okiem doświadczonego mentora.

Poniżej znajdziesz szczegółową analizę 6 największych pułapek edukacyjnych, na które najczęściej nabierają się osoby chcące wejść do branży UX/UI.

Spis treści

1. Kupowanie tanich, osobnych kursów – pułapka niepasujących puzzli

Pierwszy i bardzo powszechny błąd polega na traktowaniu edukacji jak składania mozaiki z tanich, pojedynczych kursów kupowanych w nieustannych promocjach na platformach typu Udemy. Mechanizm ten wygląda niepozornie: kupujesz najpierw krótki kurs z samej obsługi Figmy za kilkadziesiąt złotych. Po jego ukończeniu czujesz niedosyt, więc dokupujesz osobne szkolenie z badań z użytkownikami. Następnie zamawiasz moduł ze strategii produktowej, kolejny z architektury informacji i jeszcze jeden z samych testów użyteczności. Wydaje Ci się wtedy, że działasz sprytnie i oszczędzasz budżet, ponieważ nie wydajesz kilkunastu tysięcy złotych na raz na jeden kompleksowy program mentoringowy, lecz stopniowo budujesz własną ścieżkę nauki.

Kiedy jednak na koniec roku podliczysz wszystkie drobne transakcje kartą, okazuje się ze zdumieniem, że wydałeś łączną sumę porównywalną z profesjonalnym szkoleniem. Co gorsza, te edukacyjne puzzle niemal nigdy do siebie nie pasują:

  • Każdy autor posługuje się zupełnie inną nomenklaturą, definicjami i schematami myślowymi.
  • Prowadzący pracują na różnych, często nieaktualnych wersjach oprogramowania.
  • Pokazywane procesy są ze sobą sprzeczne – jeden instruktor nakazuje prowadzenie dwumiesięcznych wywiadów, drugi uważa ankiety za wystarczające, a trzeci całkowicie pomija badania i przechodzi od razu do rysowania makiet w wysokiej rozdzielczości.

W efekcie kończysz z potężnym chaosem w głowie i z paraliżującym poczuciem po każdym kolejnym module: "Ciągle czegoś nie wiem, muszę dokupić jeszcze jeden kurs o Design Systemach albo auto-layoutach, żeby wreszcie mieć odwagę wystartować w rekrutacji". To prosta droga do wiecznego utknięcia w pętli uczenia się i do głębokiego syndromu oszusta. Kupujesz dwudziesty kurs, przerabiasz setki godzin wideo, a Twoje portfolio nadal pozostaje puste, ponieważ żaden z tych drobnych materiałów nie wymagał od Ciebie stworzenia pełnowymiarowego, rynkowego projektu od A do Z.

Ręka próbująca dopasować puzzle do siebie. Jest to metafora próby nauczenia się UX UI z różnych źródeł.u
Nauka UX UI Design za pomocą mini-kursów jest jak próba poskładania puzzli z niepasujących do siebie elementów.

2. Wałkowanie książkowej teorii i podręcznikowych regułek

Kolejna kategoria szkoleń, na które szkoda czasu, to kursy polegające na bezmyślnym wałkowaniu czysto podręcznikowej teorii. To popularne szkolenia, na których prelegent przez 10 czy 15 godzin z powagą czyta slajdy dotyczące praw Fittsa, praw Hicka, tworzenia fikcyjnych personas czy akademickiej metodologii Design Thinking krok po kroku.

Tego typu powierzchowną wiedzę w 5 minut wygeneruje dzisiaj dowolny model sztucznej inteligencji. Płacenie jakichkolwiek pieniędzy za czytanie regułek z książek mija się z jakimkolwiek sensem ekonomicznym.

Co istotne, tego typu kursy czysto teoretyczne poprowadzić może każdy. Osoby te niejednokrotnie nie przepchnęły jeszcze ani jednego skomplikowanego, komercyjnego projektu przez twardy dział biznesu, ograniczenia budżetowe czy opór zespołów deweloperskich. Cytują regułki z podręczników i wygłaszają je jako jedyną prawdę, opowiadając o idealnym procesie badawczym trwającym dwa miesiące.

W prawdziwej firmie nikt nie daje projektantowi dwóch miesięcy na rysowanie wykresów. Masz często 4 dni na zaprojektowanie kluczowego widoku i musisz podjąć konkretną decyzję pod presją czasu. W profesjonalnym projektowaniu interfejsów chodzi o brutalną praktykę rynkową:

  • Umiejętność sprawnej komunikacji z programistami i szukania kompromisów technologicznych.
  • Reagowanie na obcinane budżety i dopasowywanie zakresu prac do możliwości klienta.
  • Projektowanie interfejsów pod realną konwersję, pozyskiwanie leadów i sprzedaż, a nie bezmyślne powtarzanie akademickich formułek.

Teorię należy opanować błyskawicznie, zrozumieć jej absolutne fundamenty, a następnie od razu zderzyć się z pracą w programie graficznym, wymaganiami biznesowymi i realnym problemem użytkownika.

Kobieta otoczona książkami i zagubiona w materiałach naukowych UX UI.
Teoria UX to tylko początek. Najważniejsza jest praktyka i realne projekty w Figma.

3. Mylenie konferencji branżowych z realną nauką zawodu

Udział w wydarzeniach i konferencjach branżowych, networking przy dobrej kawie czy wymiana doświadczeń ze środowiskiem to wartościowa sprawa na weekend. Jeśli jednak jedziesz na takie wydarzenie z przeświadczeniem, że wyjdziesz z niego z konkretnym warsztatem projektowym i umiejętnościami gotowymi do wdrożenia, doznasz głębokiego rozczarowania.

Wystąpienia konferencyjne trwają zazwyczaj od 15 do 20 minut. Siłą rzeczy są one sprowadzone do maksymalnie ogólnych, chwytliwych i powierzchownych haseł. Prelegent pojawia się na scenie, prezentuje estetyczne slajdy i przez kwadrans opowiada o tym, jak ważne w projektowaniu jest słuchanie użytkownika albo jak sztuczna inteligencja zmienia rynek.

Należy pamiętać, że prelegenci występujący na dużych scenach reprezentują konkretne marki, korporacje lub banki. Ich głównym celem jest budowanie pozytywnego wizerunku pracodawcy (Employer Branding) oraz przyciąganie doświadczonych seniorów do swoich struktur. Nie mają oni interesu ani czasu na to, aby tłumaczyć początkującemu uczestnikowi, jak poprawnie skonfigurować strukturę komponentów w Figmie, jak ustawić siatkę responsywną czy jak wykonać profesjonalny audyt UX. Z kilkunastominutowej prelekcji wychodzisz z zerowym przyrostem twardych umiejętności warsztatowych.

Kobieta prelegentka UX UI, która omawia jakieś zagadnienie na forum.
Prelegenci na eventach UX UI nie są od tego, żeby Cię czegoś nauczyć. Najczęściej chodzi o autopromocję albo promocję firmy, którą reprezentują.

4. Masowe, zagraniczne kursy dla dziesiątek tysięcy uczestników

Ogromne, masowe platformy edukacyjne oferują kursy za kilkanaście dolarów, w których uczestniczy równolegle 50 tysięcy osób z całego świata. Aby program tego typu mógł działać na taką skalę, cały przekazywany materiał musi zostać sprowadzony do najniższego wspólnego mianownika.

Wszystko jest w nich wygładzone, nijakie i pozbawione jakiegokolwiek kontekstu lokalnego. Nie dowiadujesz się z nich niczego o tym, jak wygląda rynek pracy w Polsce, jakie są realne stawki na B2B czy umowach o pracę, jak rozliczać podatki ani jak rozmawiać z polskim klientem z sektora MŚP.

Powstaje tu podstawowy problem konkurencyjny: jak masz wyróżnić się na rynku pracy, skoro tysiące innych kandydatów przerabia dokładnie ten sam schemat, wykonuje to samo zadanie domowe i wkleja do swojego portfolio identyczną, zmyśloną aplikację do zamawiania jedzenia lub śledzenia nawyków? Rekruterzy i Design Leadzi w firmach dostają miesięcznie setki zgłoszeń. Po przejrzeniu kilkudziesięciu portfoliów, które wyglądają identycznie i zawierają ten sam szablonowy projekt, po prostu odrzucają je bez czytania CV.

Na masowych platformach kontakt z mentorem jest zerowy. Nie ma nikogo, kto otworzy Twój plik w Figmie, zweryfikuje poprawność auto-layoutów, sprawdzi hierarchię typograficzną czy wskaże błędy w kontraście. Kiedy utkniesz na problemie technicznym, zostajesz całkowicie sam lub na forum pełnym równie zagubionych początkujących.

Dwóch mężczyzn z różnych krajów siedzi przy pizzy i dyskutuje o UX UI Design i nauce.
Kursy masowe UX UI Design są dla wszystkich i jednocześnie dla nikogo...

5. Fikcyjna praca w grupach zabijająca indywidualny warsztat

Plagą wielu uczelni oraz stacjonarnych akademii jest wprowadzanie pracy w grupach na początkowym etapie nauki. Sprzedaje się to uczestnikom jako idealną "symulację środowiska firmowego" oraz budowanie kompetencji miękkich. W rzeczywistości zamienia się to w teatr społeczny, który generuje wyłącznie frustrację i marnuje cenny czas.

W praktyce dostajesz projekt do wykonania w cztery osoby o całkowicie skrajnym poziomie zaangażowania, wiedzy i umiejętności:

  • Osoby najbardziej dominujące i głośne przeforsowują swoje pomysły, niezależnie od tego, czy mają one jakikolwiek sens pod kątem UX i estetyki.
  • Osoby bardziej stonowane i introwertyczne, które w zawodzie projektanta często posiadają najlepszą intuicję i potrafią głęboko przeanalizować problem, zostają zignorowane.
  • Projekt kończy się najczęściej tak, że jedna osoba nadrabia zaległości nocami, dwie nie robią nic, a czwarta spiera się o odcień przycisku.

Na koniec stajesz przed rekruterem z projektem, z którego 30% zrobiłeś Ty, a 70% stanowi chaotyczną pracę przypadkowych osób. Spójrzmy na realia rynkowe: nawet przy ogromnych systemach e-commerce czy aplikacjach bankowych każdy designer odpowiada za swój konkretny, wydzielony moduł (np. proces koszykowy, rejestrację czy zarządzanie kartami). Nie projektuje się jednego prostego ekranu w pięć osób na raz. Praca grupowa na etapach początkowych to jedynie sposób organizatorów na obniżenie kosztów mentoringu.

Projekty grupowe mają się nijak do realnej pracy w UX UI Design. Efekt takiej pracy to teatr społeczny - forsowane są opinie najgłośniejszych i najbardziej asertywnych uczestników.

6. Projektowanie w warunkach laboratoryjnych i aplikacje do szuflady

Największym grzechem większości szkoleń jest nauka projektowania w sztucznych, laboratoryjnych warunkach. Uczestnicy zachęcani są do wymyślania słodkich aplikacji do wyprowadzania psów, portali dla hobbystów roślin czy fikcyjnych sklepów bez jakichkolwiek ograniczeń budżetowych, technologicznych czy biznesowych.

Przez trzy miesiące rysujesz idealny proces z podręcznika, przeprowadzasz ankiety wśród znajomych z grupy, piszesz kilkudziesięciostronicową dokumentację i otrzymujesz ocenę od wykładowcy. Jednak w prawdziwym biznesie nikt za takie projekty nie płaci i nikt nie ma czasu na czytanie raportów, które nie przekładają się na wyniki.

W realnej firmie masz twarde ograniczenia:

  • Barierę budżetową ustaloną przez klienta.
  • Ograniczenia technologiczne narzucone przez programistów.
  • Wymóg, aby projektowana strona czy aplikacja przynosiła konkretną konwersję i zwrot z inwestycji.

Doświadczony rekruter po jednym spojrzeniu na idealnie wyszlifowany, nierealny projekt z kursu wie, że kandydat nie spędził ani godziny na rozmowie z prawdziwym klientem czy deweloperem. Zamiast tworzyć fikcję do szuflady, znacznie lepiej jest znaleźć lokalnego przedsiębiorcę lub małą firmę i rozwiązać ich realny problem biznesowy. Zaprojektowanie prostej, działającej strony firmowej, która zacznie generować zapytania ofertowe, nauczy Cię w miesiąc więcej niż rok klepania zmyślonych prac akademickich.

Dwóch mężczyzn, którzy pokazują w powietrzu wizję genialnego projektu UX UI Design swojej przyszłej aplikacji na zaliczenie.
Fikcyjne projekty nie uczą Cię UX UI, bo warunki są odmienne od tego, co czeka Cię w pracy w zawodzie.

7. Jak powinien wyglądać skuteczny program nauki UX/UI?

Aby nauka projektowania miała sens biznesowy i zakończyła się sukcesem na rynku pracy, program edukacyjny powinien opierać się na kilku nienaruszalnych filarach:

  • Praktyka i praca na żywym organizmie: Zamiast wymyślonych aplikacji do szuflady, musisz tworzyć projekty oparte na realnych wymaganiach rynkowych, ograniczeniach budżetowych i potrzebach biznesu.
  • Mentoring 1:1 z doświadczonym praktykiem: Twój plik w Figmie musi być regularnie sprawdzany przez seniora, który wskaże błędy w siatce, typografii, auto-layoutach oraz logice UX.
  • Skupienie na warsztacie i narzędziach rynkowych: Perfekcyjna znajomość Figmy, budowanie skalowalnych Design Systemów oraz tworzenie komponentów to absolutna podstawa nowoczesnego UI.
  • Przygotowanie do realiów rekrutacji: Naucz się bronić swoich decyzji projektowych, przygotuj profil na LinkedIn, stwórz przemyślane portfolio na Behance i przejdź symulację rozmowy rekrutacyjnej.

Czysta teoria i zestawienie przypadkowych kursów nie dadzą Ci pewności siebie. Liczy się wyłącznie twardy warsztat i projekty, które udowadniają rekruterowi, że rozumiesz biznes.

8. Często zadawane pytania (FAQ)

Czy muszę umieć programować, aby zostać UX/UI Designerem?

Nie. Projektant interfejsów odpowiada za użyteczność, architekturę informacji oraz wygląd wizualny. W firmach IT za pisanie kodu odpowiadają programiści. Wystarczy, że rozumiesz podstawowe zasady działania technologii webowych i mobilnych (HTML/CSS), aby sprawnie komunikować się z zespołem deweloperskim.

Ile projektów powinno znajdować się w pierwszym portfolio?

W zupełności wystarczą 2–3 kompleksowe, dopracowane projekty oparte na realnych problemach biznesowych. Znacznie lepiej zaprezentować dwa przemyślane wdrożenia z dokładnym opisem procesu i celów niż dziesięć powierzchownych ekranów fikcyjnych aplikacji.

Jak sprawdzić, czy kurs UX/UI jest warty swojej ceny?

Zweryfikuj doświadczenie komercyjne prowadzącego, upewnij się, czy program oferuje indywidualny feedback w plikach projektowych (1:1) oraz sprawdź, czy w trakcie nauki stworzysz projekty oparte na realnych wymaganiach rynkowych.

UX/UI design nie jest sztuką dla sztuki ani spełnianiem wizji artystycznych. To twarde rzemiosło nastawione na rozwiązywanie realnych problemów biznesu oraz użytkowników.

Jeśli masz dość teoretyzowania, kupowania niepasujących kursów i chcesz ominąć te wszystkie rynkowe pułapki, zapraszam na mój kurs UX/UI Designu. Przez 4 miesiące pracujemy w trybie ścisłego mentoringu jeden na jeden, a Ty tworzysz 3 realne projekty dla komercyjnych klientów, które natychmiast budują Twoje wiarygodne portfolio.

W pakiecie otrzymujesz ode mnie pełne przygotowanie profilu LinkedIn, symulację rozmowy rekrutacyjnej z rekruterem IT oraz imienny certyfikat ukończenia szkolenia z moją osobistą rekomendacją. Sprawdź szczegóły programu i umów się na darmową, 30-minutową konsultację, aby bezpiecznie wejść do branży projektowej!

Piotr Trzaskowski
Od kilkunastu lat projektuje strony internetowe, sklepy, aplikacje mobilne i systemy webowe, pomagając firmom tworzyć bardziej intuicyjne i skuteczne produkty cyfrowe. Specjalizuje się w makietach UX/UI, projektowaniu aplikacji w Figma, audytach UX, architekturze informacji i optymalizacji ścieżek użytkownika. W swojej pracy łączy doświadczenie projektanta, konsultanta i właściciela agencji UX/UI, dzięki czemu patrzy na projekt nie tylko od strony estetyki, ale też użyteczności, wdrożenia i celów biznesowych. Na blogu UX-MAN dzieli się praktyczną wiedzą o projektowaniu UX/UI, tworzeniu makiet, projektowaniu aplikacji mobilnych, audytach UX i przygotowaniu produktów cyfrowych do wdrożenia.
UX/UI Designer | Właściciel UX-MAN

Kurs UX Designer

Ciekawy, dobrze płatny i przyszłościowy zawód w branży IT? Przygotowanie "do wyfrunięcia" i otrzymania pierwszej pracy jako UX Designer, poznanie narzędzi i metod User Experience do projektowania, praca w metodykach Agile i Scrum z perspektywy projektanta, poszerzenie portfolio UX o 3 realne projekty. To tylko część rzeczy, jakie uzyska adept. Kurs skierowany jest przede wszystkim do osób poszukujących możliwości pracy w ciekawym i dobrze płatnym zawodzie IT.

Projektowanie UX/UI

Kluczowe usługi UX/UI dla firm

Makiety UX/UI stron internetowych, sklepów i aplikacji oraz audyty użyteczności.

Makiety UX/UI stron internetowych

Projektuję makiety UX/UI stron internetowych i landing page’y dopasowane do celów biznesowych i potrzeb użytkowników. Tworzę intuicyjne interfejsy wspierające konwersję i przygotowane do sprawnego wdrożenia.

Makiety Stron

Makiety UX/UI Aplikacji

Projektuję makiety aplikacji mobilnych, webowych, SaaS i dedykowanych systemów. Dbam o użyteczność, intuicyjne ścieżki użytkownika i przygotowanie projektu UX/UI do sprawnego wdrożenia.

Makiety Aplikacji

Makiety UX/UI sklepów internetowych

Projektuję makiety UX/UI sklepów internetowych z naciskiem na intuicyjną nawigację, prezentację produktów i skuteczną ścieżkę zakupową. Projekt przygotowuję w Figma, gotowy do późniejszego wdrożenia.

Makiety Sklepów
Blog o UX/UI

Podobne wpisy

Wszystkie wpisy

Zapytaj o projekt Aplikacji
lub Strony Internetowej

Ten formularz służy wyłącznie do krótkich zapytań organizacyjnych lub technicznych. Wyceny projektów realizuję tylko przez formularz zgłoszenia projektu UX/UI lub Grafiki.

Dzięki za wiadomość!
Odniosę się w przeciągu najbliższej doby :)

Piotrek Trzaskowski UX-MAN
Coś poszło nie tak. Spróbuj wysłać wiadomość jeszcze raz.