Nowa usługa! PROJEKT LOGO dla firmy – unikalny znak i identyfikacja wizualna.

Szczegóły
Featured
Tag
„Miniatura filmu o projektowaniu strony internetowej – makieta UX w Figma, część 2.
Kariera w UX
|
2023-11-16

Nauka UX/UI designera: dlaczego porządek i konsekwencja są ważniejsze niż kreatywne fajerwerki

Powtarzalne projektowanie interfejsu bywa mylone z brakiem kreatywności. Z robieniem wszystkiego „na jedno kopyto”, z kopiowaniem schematów i odtwarzaniem...

Powtarzalne projektowanie interfejsu bywa mylone z brakiem kreatywności. Z robieniem wszystkiego „na jedno kopyto”, z kopiowaniem schematów i odtwarzaniem znanych układów. Tymczasem w praktyce projektowej dzieje się dokładnie odwrotnie. To właśnie spójność sekcji, konsekwentne rozmiary komponentów i logiczny rytm layoutu decydują o tym, czy makieta strony internetowej lub makieta aplikacji jest czytelna, wiarygodna i skalowalna.

Użytkownik może nie umieć tego nazwać, ale bardzo szybko czuje, czy interfejs „trzyma się razem”, czy tylko wygląda poprawnie. A to ma ogromne znaczenie nie tylko w gotowym produkcie, ale też na etapie nauki UX/UI designera.

Czego dowiesz się z tego artykułu

  • Dlaczego powtarzalność jest fundamentem dobrego UX/UI, a nie jego ograniczeniem.
  • Jak uczyć się projektowania interfejsów w sposób, który ma przełożenie na realną pracę.
  • Czym różni się makieta UX/UI jako system od zbioru przypadkowych ekranów.
  • Jakie umiejętności są kluczowe, jeśli zastanawiasz się, jak zostać UX designerem.

Nauka UX/UI designera a mit „ciągłej kreatywności”

Jednym z największych mitów w branży jest przekonanie, że dobry UX/UI designer powinien na każdym ekranie „wymyślać coś nowego”. W rzeczywistości taka postawa bardzo szybko prowadzi do chaosu. Każda sekcja zaczyna żyć własnym życiem, komponenty tracą spójność, a projekt przestaje być przewidywalny.

Dojrzałe projektowanie polega na czymś innym. Na budowaniu systemu, w którym elementy wracają w podobnej formie, a różnice pojawiają się tylko tam, gdzie mają realny sens. To jest jedna z najważniejszych rzeczy, których warto nauczyć się już na etapie nauki UX/UI.

W praktyce „ciągła kreatywność” często wynika z dobrych intencji. Początkujący projektant chce pokazać, że potrafi, że ma pomysły, że nie jest „odtwórczy”. Tylko że interfejs nie jest miejscem, gdzie użytkownik ma podziwiać pomysłowość autora. Interfejs jest miejscem, gdzie użytkownik ma szybko zrozumieć: gdzie jestem, co mogę zrobić i co się stanie, jeśli kliknę. Jeśli za każdym razem musi się tego domyślać od nowa, to projekt zaczyna działać przeciwko niemu.

Dlatego kreatywność w UX/UI lepiej rozumieć jako umiejętność dobrego doboru rozwiązań do kontekstu, a nie jako produkowanie nowych układów. Kreatywność to często zdolność do uproszczenia, do powiedzenia „tego nie potrzebujemy”, do ułożenia informacji tak, żeby użytkownik nie musiał się wysilać. W dojrzałym projektowaniu oryginalność nie jest celem. Celem jest skuteczność, a skuteczność bardzo często wymaga spójności. Co więcej, „ciągłe wymyślanie” zabiera czas tam, gdzie nie powinien. Zamiast dopracować kluczowe momenty ścieżki, projektant przepala energię na kosmetyczne różnice. A potem, gdy przychodzi feedback od klienta, zmiana zakresu albo kolejny etap projektu, wszystko się rozsypuje, bo nie ma wspólnego kręgosłupa. I wtedy wychodzi, że kreatywność bez systemu jest krótkotrwała.

Makieta UX/UI jako system, nie zbiór ekranów

Makieta strony internetowej albo makieta aplikacji nie jest galerią ekranów. Jest zapisem decyzji projektowych, które muszą być spójne na całej długości ścieżki użytkownika. Sekcje, karty, listy, CTA, formularze — to nie są jednorazowe kompozycje, tylko moduły, które powinny działać według tych samych zasad.

Kiedy makieta UX/UI jest projektowana ekran po ekranie, bez myślenia systemowego, bardzo szybko wychodzą problemy. Hierarchia się rozjeżdża, komponenty zmieniają rozmiary, a interfejs zaczyna wyglądać na niespójny, nawet jeśli pojedyncze widoki są „ładne”.

Dlatego tak ważne jest, żeby już na etapie nauki UX projektować makiety jako całość, a nie jako serię osobnych ilustracji.

Systemowe myślenie o makiecie oznacza, że zanim zaczniesz „rysować ekrany”, ustalasz zasady: jak wygląda typowa sekcja informacyjna, jak wygląda sekcja sprzedażowa, jak działa karta, jak wygląda lista, gdzie ląduje akcja główna, jak rozpoznawalne są stany elementów. To są decyzje, które potem wracają. Dzięki nim nowy ekran nie jest nowym problemem — jest kolejną konfiguracją tych samych klocków.

To podejście ma ogromne znaczenie, gdy projekt rośnie. Na początku wszystko wydaje się proste, bo masz 3–4 widoki. Problem pojawia się, gdy robi się ich 20, 40 albo 80. Jeśli nie masz systemu, każda zmiana kosztuje dużo, bo musisz ręcznie dogrywać spójność w wielu miejscach. Jeśli masz system, zmiana jest łatwiejsza, bo dotyka zasad, a nie pojedynczych przypadków. W makiecie aplikacji jest to jeszcze bardziej widoczne. Aplikacja składa się z powtarzalnych wzorców: listy → szczegóły → akcja → potwierdzenie. Formularze, filtry, wyszukiwarki, komunikaty błędów, stany pustych ekranów. To są rzeczy, które powinny zachowywać się konsekwentnie, bo użytkownik korzysta z aplikacji wielokrotnie. Jeśli raz coś działa tak, a raz inaczej, to rośnie liczba pomyłek i tarcie w interakcji.

Systemowa makieta UX/UI to też łatwiejsza współpraca. Z klientem, który szybciej rozumie, co jest stałe, a co jest wariantem. Z developerami, którzy dostają jasny wzorzec do wdrożenia. I z samym sobą za tydzień, kiedy wracasz do pliku i nie musisz się domyślać, dlaczego coś jest zrobione „akurat tak”.

Nauka Figma i znaczenie rytmu, siatki i skali

Nauka Figma bardzo często skupia się na obsłudze narzędzia. Tymczasem samo narzędzie nie rozwiązuje problemu braku spójności. Kluczowe jest to, jak z niego korzystasz. Siatka, kolumny, odstępy i skala to nie są detale techniczne. To język interfejsu.

Jeżeli w jednym miejscu przycisk jest duży, w innym mały, a w kolejnym jeszcze inny, użytkownik traci punkt odniesienia. Jego mózg musi za każdym razem uczyć się interfejsu od nowa. Dobrze zaprojektowana makieta UX/UI eliminuje ten problem, bo opiera się na powtarzalnym rytmie. Dlatego nauka Figma powinna iść w parze z nauką myślenia systemowego. Komponenty, auto layout i style mają sens tylko wtedy, gdy stoją za nimi decyzje projektowe. W praktyce najczęstszy błąd w Figma to „prawie równo”. Ktoś robi layout, wygląda dobrze, ale wartości są przypadkowe: tu 18 px, tam 22 px, tu 27 px. Na pojedynczym ekranie to się jeszcze broni, ale w skali całej makiety strony internetowej albo makiety aplikacji robi się szum. Interfejs zaczyna być nerwowy, bo nie ma rytmu, który prowadzi oko. A rytm prowadzi oko dokładnie tak, jak dobrze złożony tekst prowadzi czytelnika.

Dlatego siatka i skala mają znaczenie większe niż „ładne sekcje”. One są tym, co sprawia, że sekcje w ogóle wyglądają na profesjonalne. Kiedy masz stały grid, stałe szerokości treści, konsekwentne odstępy i ustaloną typografię, projekt nagle zaczyna „się trzymać” bez dodatkowych ozdobników. I co ważne — nie tylko wygląda lepiej. Jest też łatwiejszy do rozwijania, bo kolejne widoki budujesz szybciej. To jest też moment, w którym Figma przestaje być programem do rysowania, a staje się narzędziem do budowania systemu. Komponenty przestają być „ładnymi elementami w bibliotece”, a zaczynają być nośnikiem zasad: wysokości, paddingów, stanów, zachowań. Auto layout przestaje być trikiem, a staje się sposobem utrzymania spójności w różnych wariantach treści. Style przestają być kosmetyką, a stają się kontrolą nad skalą projektu.

Jeśli uczysz się Figma, warto uczyć się jej w taki sposób, żebyś po miesiącu potrafił zrobić nie tylko jeden ekran, ale spójną makietę UX/UI, która wytrzyma rozbudowę. To jest różnica między „umiem Figma” a „umiem projektować w Figma”. I to druga umiejętność daje realną wartość w pracy UX/UI designera.

Makieta aplikacji i makieta strony internetowej w praktyce

W projektach komercyjnych powtarzalność bardzo szybko się zwraca. Spójna makieta strony internetowej jest łatwiejsza do wdrożenia, prostsza w utrzymaniu i bardziej odporna na zmiany. Podobnie jest z makietą aplikacji — użytkownik szybciej uczy się interfejsu, popełnia mniej błędów i chętniej wraca do produktu.

To właśnie dlatego w pracy UX/UI designera liczy się nie ilość „kreatywnych pomysłów”, ale umiejętność budowania stabilnych struktur. I to jest jedna z kluczowych kompetencji, jeśli myślisz o tym, jak zostać UX designerem.

Kurs UX i nauka przez realne decyzje projektowe

Na początku drogi najtrudniejsze nie jest nauczenie się narzędzi. Najtrudniejsze jest zrozumienie, co naprawdę ma znaczenie. Nauka UX/UI designera powinna skupiać się na decyzjach: dlaczego coś jest zaprojektowane w taki sposób, a nie inny. Jak dana struktura wpływa na użytkownika. Jak makieta UX/UI wspiera cel biznesowy.

Dlatego dobry kurs UX lub kurs Figma nie polega na pokazaniu wszystkich funkcji programu. Polega na nauczeniu myślenia projektowego, które potem można zastosować w dowolnym narzędziu i w dowolnym projekcie.

Porządek jako fundament dobrego UX/UI

Porządek, konsekwencja i rytm nie zabijają kreatywności. One ją porządkują. Dzięki nim projektant może świadomie wprowadzać zróżnicowanie tam, gdzie jest potrzebne, zamiast przypadkowo generować chaos.

Jeśli uczysz się UX/UI, projektujesz makiety aplikacji lub stron internetowych i chcesz robić to coraz lepiej, warto traktować spójność nie jako ograniczenie, ale jako punkt wyjścia.

Pytania i odpowiedzi

Czy powtarzalne projektowanie interfejsu nie jest nudne dla użytkownika?

Nie — o ile powtarzalność jest świadomie użyta jako tło, a zróżnicowanie pojawia się tam, gdzie ma sens. Użytkownik nie wchodzi w interfejs po to, żeby oglądać „różnorodność layoutów”. On wchodzi po to, żeby coś załatwić: znaleźć informację, podjąć decyzję, wykonać akcję. A do tego potrzebuje przewidywalności.

Spójny interfejs obniża wysiłek poznawczy, bo użytkownik szybciej rozpoznaje wzorce: gdzie jest nagłówek, gdzie są argumenty, jak wygląda przycisk akcji głównej, jak zachowuje się karta czy lista. Dzięki temu jego uwaga może pójść w to, co ważne: treść, oferta, porównanie opcji, ryzyko i korzyści.

Zróżnicowanie działa najlepiej wtedy, gdy jest akcentem w kluczowym momencie. Na przykład wtedy, gdy chcesz zatrzymać uwagę przed decyzją, podbić moment wartości, wyraźnie zmienić etap w ścieżce albo podkreślić „to jest najważniejsze”. Właśnie dlatego spójność nie zabija atrakcyjności — ona sprawia, że atrakcyjność w ogóle ma szansę zadziałać, bo jest czymś wyjątkowym, a nie ciągłym szumem.

Czy nauka UX powinna zaczynać się od Figma?

Figma jest ważna, bo w praktyce większość makiet UX/UI i prototypów powstaje właśnie tam. Ale zaczynanie nauki UX od samego narzędzia bywa pułapką. Można dość szybko nauczyć się klikać, składać ekrany i robić „ładne” widoki, a jednocześnie nie rozumieć, dlaczego te widoki nie działają i czemu projekt się rozsypuje przy pierwszej większej zmianie.

W UX ważniejsze od samego narzędzia są zasady: jak układać hierarchię informacji, jak budować strukturę sekcji, jak prowadzić użytkownika, jak redukować tarcie, jak podejmować decyzje projektowe. Figma nie rozwiąże problemów UX, jeśli projekt jest chaotyczny, przypadkowy albo niespójny.

Najlepsze podejście jest praktyczne: uczysz się Figma równolegle z projektowaniem. Nie „funkcji programu dla funkcji”, tylko tego, jak dzięki komponentom, auto layoutowi i stylom utrzymać spójność makiety strony internetowej lub makiety aplikacji. Wtedy narzędzie staje się dźwignią, a nie celem samym w sobie.

Jak zostać UX designerem, jeśli czujesz, że musisz umieć wszystko naraz?

Najprościej: nie próbując umieć wszystkiego. Największy błąd na starcie to wrażenie, że trzeba znać każdy proces, każdą książkę i każde narzędzie, zanim w ogóle będzie można aplikować do pracy. W praktyce rekruterzy rzadko szukają „encyklopedii”. Szukają kogoś, kto potrafi rozwiązywać problemy i sensownie myśleć o produkcie.

Jeśli chcesz zostać UX designerem, skup się na realnych umiejętnościach, które pojawiają się w codziennej pracy: analizie problemu, zrozumieniu celu biznesowego, projektowaniu makiet UX/UI, argumentowaniu decyzji, porządkowaniu informacji, komunikacji z zespołem i pracy w ograniczeniach. To jest sedno. Reszta to dodatki, które z czasem się dokłada, a nie warunki wejścia.

Dobra droga na start to zbudowanie kilku konkretnych projektów (choćby symulowanych), w których widać Twój proces i sposób myślenia. Nie chodzi o ilość ekranów. Chodzi o spójność decyzji i to, czy umiesz uzasadnić, dlaczego coś działa. Bo finalnie praca UX designera polega na podejmowaniu decyzji — nie na kolekcjonowaniu wiedzy.

Jeśli jesteś na etapie nauki i chcesz to sobie poukładać: co ćwiczyć, w jakiej kolejności i jak budować kompetencje, które realnie przydają się w pracy UX/UI designera — zajrzyj do mojego kursu - https://ux-man.pl/kurs-ux-designer

Piotr Trzaskowski
UX/UI MANAGER / CEO - UX-MAN

Podobne wpisy

Wszystkie wpisy

Zapytaj o projekt Aplikacji lub Strony Internetowej

Ten formularz służy wyłącznie do krótkich zapytań organizacyjnych lub technicznych. Wyceny projektów realizuję tylko przez formularz zgłoszenia projektu UX/UI lub Grafiki.

Dziekujemy za wiadomość.
Odniesiemy się do niej w przeciągu najbliższej doby.
Coś poszło nie tak. Spróbuj wysłać wiadomość jeszcze raz.